Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

Nieskończona dobroć Boża w stworzeniu aniołów. Boże, któryś jest szczęściem sam w sobie i nie potrzebujesz do tego szczęścia żadnych stworzeń, gdyż sam w sobie jesteś pełnią miłości, ale z niezgłębionego miłosierdzia swego powołujesz do bytu stworzenia i dajesz im udział w swym wiekuistym szczęściu i w swym wiekuistym życiu wewnętrznym Bożym, jakim żyjesz, Jeden Bóg w Osobie Troistej [Troisty w Osobach]. W miłosierdziu swoim niezgłębionym stworzyłeś duchy anielskie i przypuściłeś je do swej miłości, do swej Bożej poufałości. Uzdolniłeś ich do wiekuistego kochania; choć obdarzyłeś ich, Panie, tak hojnie blaskiem piękna i miłości, to jednak nic nie ubyło z pełni Twojej, o Boże, ani też ich piękno i miłość nie dopełniły Ciebie, boś Ty sam w sobie wszystko. A jeśli dałeś udział im w swym szczęściu i pozwalasz im istnieć i siebie kochać, to jest jedynie przepaść miłosierdzia Twego. Jest to Twoja dobroć niezgłębiona, za którą Cię wysławiają bez końca, korząc się u stóp Twego majestatu i śpiewając swe wieczne hymny: Święty, Święty, Święty... [Dz. 1741]

Poniedziałek, 22 czerwca 2020

Kochani,

dzisiejsza Ewangelia to ciąg dalszy wczorajszych niedzielnych czytań. Tym, co je łączy jest temat patrzenia, widzenia. Wczoraj Jezus mówił nam o Ojcu, który patrząc na nas liczy włosy na głowie. A przecież dziennie tracimy ich około 100. Na pewno też wyrastają nowe. Dużo się dzieje i Bóg to widzi. Dziś znów Ewangelia mówi o patrzeniu: "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata". Jezus mówi to bo wie, że mamy problem z właściwym spojrzeniem na drugiego człowieka i na samych siebie. Często nasz wzrok jest bardzo surowy względem innych, a łagodny lub wręcz pobłażliwy wobec siebie. Patrzymy tak, by nie podejmować trudu naszego osobistego nawrócenia. Jesteśmy mistrzami w oszukiwaniu siebie samych. Bliźni i ich wady są dla nas zaproszeniem, by... kochać bardziej. Jakże często odrzucamy ich zamiast postawić sobie samym większe wymagania w miłości do nich. Niech spotkanie z niedoskonałościami innych będzie dla nas zaproszeniem do większej miłości w naszych sercach, do przekraczania swojego spojrzenia. Na pewno nas na to stać!

o. Dariusz Michalski SJ
Kustosz Sanktuarium

 

Więcej rozważań na:

Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

© 2016-2021 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań, tel. 61 852 50 76 poznan@jezuici.pl
Złotówkowe (PLN): 35 1140 2017 0000 4502 1306 8683
Euro (): 88 1140 2004 0000 3912 0586 1986
USA Dolarowe ($): 86 1140 2004 0000 3012 0586 1978
Wykonanie: Solmedia.pl