Rekolekcje internetowe w życiu codziennym 26.11 - 22.12.2022
UWAGA! Trwają prace remontowe - Msze św. w Kaplicy Krzyża, wejście od ul. Garbary
Codzienny akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa
Msza św. zbiorowa za zmarłych 19 grudnia o godz. 18:00
Msza św. zbiorowa dziękczynna oraz o uproszenie łask przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli 16 grudnia 2022, godz.18:00
Woda św. Ignacego
Modlitwa za Synod
Księga łask i cudów
Pomoc duchowa
Poradnia Psychologiczno - Duchowa Vinea Dobre miejsce przy Sanktuarium - zapraszamy!
Nowenna do Miłosierdzia Bożego
Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego
Chwila na dobre myśli, refleksję, modlitwę, zatrzymanie...

Z Dzienniczka s. Faustyny na dziś:

W pewnej chwili w nocy przyszła jedna z naszych sióstr do mnie, która umarła przed dwoma miesiącami. Była to siostra pierwszego chóru. Ujrzałam ją w strasznym stanie. Cała w płomieniach, twarz boleśnie wykrzywiona. Trwało to krótką chwilę i znikła. Dreszcz przeszył moją duszę, bo nie wiedząc gdzie by cierpiała, czy w czyśćcu, czy w piekle, jednak podwoiłam modlitwy moje za nią. Na drugą noc przyszła znowu, ale ujrzałam ją w straszniejszym stanie, w straszniejszych płomieniach, na twarzy malowała się rozpacz. Zdziwiło mnie to bardzo, że po modlitwach, które za nią ofiarowałam, ujrzałam ją w straszniejszym stanie, i zapytałam: Czy ci nic nie pomogły modlitwy moje? I odpowiedziała mi, że nic jej nie pomogła modlitwa moja i nic nie pomoże. Zapytałam: A czy modlitwy, które całe Zgromadzenie ofiarowało za ciebie, czy też ci nic nie przyniosły pomocy? Odpowiedziała mi, że nic. Modlitwy te poszły na korzyść dusz innych. I odpowiedziałam jej: Jeżeli modlitwy moje nic siostrze nie pomagają, to proszę do mnie nie przycodzić. I znikła natychmiast. Jednak w modlitwach nie ustawałam. Po jakimś czasie przyszła znowu do mnie w nocy, ale już w innym stanie. Już nie była w płomieniach, jak przedtem, a twarz jej była rozpromieniona, oczy błyszczały radością i powiedziała mi, że mam prawdziwą miłość bliźniego, że wiele dusz innych skorzystało z modlitw moich i zachęcała mnie, żebym nie ustawała [w modlitwach] za duszami w czyśćcu cierpiącymi, i powiedziała mi, że ona już niedługo będzie w czyśćcu pozostawać. Jednak dziwne są wyroki Boże. [Dz. 58]